Nowoczesne technologie w służbie zagrożonym gatunkom

Z powodu licznych zagrożeń, na które narażone są dziko żyjące zwierzęta, stoimy przed wyzwaniem ich ochrony i ocalenia przed wyginięciem. To ludzie oraz ich działalność wpłynęła na wymieranie gatunków, dlatego musimy teraz zaprząc wszelkie dostępne środki, żeby zahamować galopujące niszczenie ziemskiej biosfery. Tempo, w jakim giną kolejne gatunki, jest olbrzymie  doszło do tego, że średnio co 25 minut znika jeden z nich. 

Dzikim zwierzętom zagraża m.in. kłusownictwo i zmiany klimatyczne, ale te problemy są już stosunkowo dobrze rozpoznane. Istnieją jednak tematy, które dopiero zaczynają przebijać się do świadomości ludzi. Są to zjawiska pośrednio odziałujące na możliwość rozmnażania się dzikich zwierząt, takie jak ograniczenie naturalnych siedlisk ich występowania. 

Szczególnie zauważalne jest to u dzikich kotów, które są zwierzętami terytorialnymi, samce są samotnikami i nie przekraczają nawzajem swoich terytoriów. To właśnie utrudnione rozmnażanie u dzikich kotów jest współcześnie jednym z bardziej palących problemów, który należy uświadamiać ludziom. 

Skąd bierze się problem z rozmnażaniem u dzikich kotów? 

Zmniejszenie powierzchni naturalnych siedlisk uniemożliwia osobnikom jednego gatunku odnalezienie się w czasie godów. Dochodzi wówczas do sytuacji, w której mimo gotowości do prokreacji dzike koty nie są w stanie pokonać przeszkód stojących im na drodze i powołać do życia nowego pokolenia. Niektóre osobniki podczas całego życia nie spotykają na swojej drodze innego przedstawiciela swojego gatunku.

W rozmnażaniu dzikim kotom przeszkody stawia także sama natura, gdyż osobniki danego gatunku niejednokrotnie są zbyt blisko spokrewnione, by móc wydać na świat zdrowe i pozbawione wad genetycznych potomstwo. Rodzice blisko spokrewnieni przekazują kociętom zbyt wąską pulą genów, co zwiększa ryzyko pojawienia się u nich wad i mutacji genetycznych oraz upośledzeń. 

Dzieje się tak m.in. w przypadku dzikich kotów zamieszkujących wyspy, czyli małe i mocno ograniczone tereny występowania. Dzikie koty nie są wówczas różnorodne genetycznie, a ich potomstwo niejednokrotnie jest obciążone wadami genetycznymi i chorobami, takimi jak nieprawidłowy rozmiar ciała, długość ogona lub jego całkowity brak.

Nauka rusza na ratunek 

Naukowcy mają już na to rozwiązanie, mianowicie sztuczne wspomaganie rozmnażania metodą in-vitro oraz stworzenie banku materiału genetycznego zagrożonych wyginięciem gatunków dzikich kotów i wykorzystanie go do odbudowy wymarłych populacji.

W służbie ochrony zagrożonych gatunków wychodzą nowoczesne techniki wspomagania ich rozrodu, takie jak sztuczna inseminacja, czy zapłodnienie metodą in vitro. Praktykuje się także pobieranie od tych zwierząt materiału genetycznego, ocenianie jego jakości i mnożenie w procesie kriokonserwacji. 

Walka o przetrwanie gatunków toczy się w laboratoriach

Pomoc dzikim zwierzętom kojarzymy przede wszystkim z głośnymi internetowymi i telewizyjnymi kampaniami mówiącymi o wycinaniu lasów czy kłusownictwie. Mało osób jednak wie, że walka o przetrwanie najbardziej zagrożonych gatunków toczy się w zaciszu laboratoriów, gdzie weterynarze we współpracy z genetykami prowadzą prace nad wspomaganiem rozrodu wymierających gatunków zwierząt. 

Doskonałym przykładem takich działań są nosorożce białe-północne z Kenii. W marcu 2018 zmarł ostatni samiec tego gatunku – Sudan, naukowcom udało się jednak pobrać od niego materiał genetyczny. Na szczęście w rezerwacie Ol Pejeta w Kenii nadal żyją dwie samice tego gatunku, od których w sierpniu 2019 roku naukowcy z Czech i Kenii zdołali pobrać dziesięć jajeczek w celu połączenia ich z materiałem genetycznym zmarłego samca. Obecnie naukowcy mają nadzieję na doprowadzenie do udanego zapłodnienia in vitro przy wykorzystaniu surogatek i tym samym do rozpoczęcia mozolnych prac nad odnowieniem populacji tego nosorożca. 

Postęp technologiczny wspomaga rozród dzikich kotów

Obecnie nowoczesne technologie wspomagania rozrodu mają szeroki wachlarz możliwości. Badania nad rozrodem ginących gatunków kotów przy wykorzystaniu technik in vitro prowadzone są m.in. przez zespół naukowców z Wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. Rozwój tych badań wspiera Fundacja Save Wild Cats. 

Jak dotąd badania o podobnej tematyce były prowadzone jedynie w kilku ośrodkach naukowych na całym świecie, a niedawno do tego zaszczytnego grona dołączyła także Wrocławska Katedra Rozrodu UP. We Wrocławiu stworzono także Bank Nasienia Zwierząt Domowych i Dzikich oraz arkę zamrożonych zarodków i gamet ginących gatunków zwierząt – Bio Ark, w której znajdują się obecnie materiały genetyczne ok. 30 gatunków zwierząt.

Rozwój badań doprowadził do sytuacji, w której w ciągu 24 godzin od śmierci zwierzęcia naukowcy mają możliwość odzyskania zarówno gamet męskich, jak i żeńskich. Są one zamrażane ciekłym azotem w temperaturze -196 st. C celem ich przechowania. Wykorzystanie tak zabezpieczonego materiału genetycznego do zapłodnienia in vitro i uzyskania zarodka dzikiego kota jest możliwe nawet po kilku latach od jego pobrania. Powstały w ten sposób zarodek może ponownie zostać zamrożony i przechowany latami, do momentu odnalezienia odpowiedniej samicy, która zostanie surogatką, donosi ciążę i urodzi zdrowe potomstwo danego gatunku dzikiego kota. 

Właśnie w ten sposób możliwe stanie się odbudowanie populacji wymarłych gatunków dzikich kotów z całego świata i zadbanie o zachowanie piękna natury dla przyszłych pokoleń.

kot pustynny
Felis margarita
ocelot nadrzewny - margaj
Leopardus wiedii
lampart plamisty
Panthera pardus

jak możesz pomóc

Wesprzyj nas

Jeśli chcesz pomóc nam ratować zagrożone gatunki kotów, możesz wpłacić darowiznę. Sam ustal kwotę, którą wpłacisz w imię ochrony tych pięknych zwierząt. W ramach podziękowania za darowiznę minimum 10 zł otrzymasz od nas kod, uprawniający do pobrania jednej z setek tapet na komputer i telefon.

wesprzyj fundację